Filozje cz.3 - o dwóch potęgach - USA vs(?) Rosja

Wpis napisany 14 czerwca 2008 w kategoriach: Filozje, Osobiste, Wszystkie | 00:14:36 | 3 komentarze

Bardzo długo wychowywano mnie w przekonaniu, że w Stanach Zjednoczonych panuje demokracja. Na dzień dzisiejszy mogę być pewny tylko jednego. Panuje tam z całą pewnością pieniądz oraz głupota społeczeństwa. Skąd wysuwam takie wnioski? Postaram się wszystkim przedstawić mój punkt widzenia.

Nie jestem specjalistą od ekonomii ani polityki. Ale to nie znaczy, że mam nie myśleć na tematy z tych dziedzin naszego życia. Dana mi została jako taka inteligencja, którą pożytkuję z jakim takim skutkiem. Przeraża mnie natomiast ślepota niektórych ludzi na wpływy pieniądza oraz drugiego człowieka.

Szczególnie ciekawie sytuacja ta wygląda w USA. W kraju tym według moich obserwacji mydli się oczy ludziom na każdym kroku. Odważę się nawet do porównania USA do Rosji czy Chin. Tak naprawdę wszystkie te kraje niewiele się od siebie różnią. W każdym z nich stosuje się inwigilację, tortury, represje wobec dziennikarzy. Wystarczy odpowiednio spojrzeć na niektóre fakty które w USA mają miejsce.

Po pierwsze, Stanami rządzą media. A media nastawione są na zysk. A zysk pochodzi od tych, którzy mają więcej pieniędzy, a konkretnie - korporacje. Media przekazują nam obraz totalnie zafałszowany i nastawiony na to, co odbiorca chce otrzymać... Szczególnie polecam w tej kwestii bardzo ciekawy artykuł odnośnie ich postępowań:

Nieco o tabloidyzacji polskich mediów, czyli jak z Polaków robi się debili

Pójdźmy dalej, skoro media są skłonne dla zysku podawać nam informacje nieprawdziwe, lub przejaskrawione, to dlaczego nie miałyby robić tego na czyjeś zlecenie? Dlaczego nie mówi się o wielu sprawach tak ważnych zarówno dla kraju, jak i dla Europy czy nawet świata... Zamiast tego zajmujemy się torebkami Teletubisiów czy zakazem seksu... Czyżby ktoś miał w tym interes?

A teraz nieco o pięknych i świetnych Stanach Zjednoczonych. Ludziom żyje się dobrze, wszyscy są szczęśliwi bla bla bla. Tak, to częściowo prawda. USA są najbogatszym państwem świata i tak szybko pewnie się to nie zmieni. Obrały dużo lepszą drogę niż Rosja czy Chiny. Tam ustrój polega na wyzysku. Stany Zjednoczone wyzysk opanowały do perfekcji. Konsumpcjonizm napędza ogromną machinę kapitalizmu, czyli ustroju świetnego dla wszystkich. Tylko czy te piękne wzniosłe ideały nie zatarły się z czasem? O co tak naprawdę toczy się wojna w Iraku? Dlaczego Iran jest atakowany przez USA? Poszukajcie w internecie, nie zamierzam tutaj reklamować konkretnych źródeł wiedzy.

Czego tak naprawdę chcę? Apeluję do naszego durnego społeczeństwa o otwarcie oczu. Nie śmiem nawet stwierdzić, że wszystkie przedstawione tutaj sytuacje są prawdziwe. Natomiast mnie dają mocno do myślenia na temat tego świata w którym idzie mi żyć. I tak jestem w wiele lepszej sytuacji niż 3/4 świata. Nauczmy się to doceniać i zacznijmy myśleć. Zamiast tego widzę społeczeństwo ogłupiane i manipulowane na każdym kroku. I jak tu nie zapłakać?

EDIT: Nieco pytań do przemyślenia. Dlaczego USA zaatakowały Irak? Dlaczego jedyny polityk który oskarżył Busha o złamanie prawa należy do wyśmiewanej mniejszości? Dlaczego USA budują tarczę antyrakietową? Jaki interes ma USA w zaatakowaniu Iranu? Dlaczego nie wiemy tak naprawdę ile nam zostało ropy? Kto stał za atakami na WTC? Dlaczego żaden kraj nie podjął konkretnych działań przeciwko Chinom w sprawie Tybetu? Za co zginął J.F.K Kennedy?

Filozje cz. 2 - O oszustwach Tuska i PO słów kilka - czyli jak jesteśmy manipulowani

Wpis napisany 24 marca 2008 w kategoriach: Filozje, Polityka, Wszystkie | 20:14:12 | 13 komentarzy

Myślisz, że w USA manipuluje się ludźmi? Że Polsce daleko do tego? Mylisz się! Dzisiaj sam miałem okazję przekonać się o tym na własne oczy. Przeglądając wykop, natrafiłem na wpis toka95 - Platforma Obywatelska przestała istnieć!.

Cała sprawa tak naprawdę rozchodzi się niby tylko i wyłącznie o sondę na stronie Platformy Obywatelskiej dotyczącą Traktatu Lizbońskiego. Według autora wpisu oraz Google'a wyniki ankiety w ciągu dwóch dni drastycznie się zmieniły. Właśnie dzięki cache tej największej wyszukiwarki internetowej udało się ujawnić kłamstwa autorów strony.

Warto zapoznać się jeszcze z innymi faktami, które potwierdzają kłamstwa PO: http://www.forum.michalkiewicz.net/viewtopic.php?t=7677&postdays=0&postorder=asc&start=40

Dla potomnych screenshoty strony PO w chwili obecnej i z cache Google'a. Jak każdy wie, cache ma to do siebie, że się co jakiś czas aktualizuje, więc z czasem i Google łyknie nową wersję. Ale ten blog nie. Obydwa obrazki pochodzą z mojego komputera.

W komentarzach padła jeszcze jedna uwaga odnośnie sondy na tvn24.pl i wywiadu Janusza Korwina Mikke w TVN. Polecam zapoznać się z dwoma prostymi faktami:

Tymczasem wszędzie dookoło widzę oskarżenia PiSu o uzależnianie od siebie mediów. Czy jesteście aż tak ślepi? Nie widzicie ogromnego poparcia, jakie posiada Donald Tusk ze swoją partią w mediach niepublicznych? Cała nagonka na PiS i Radio Maryja (tak, także słynne Moherowe Beret) to jedno wielkie pranie mózgów młodym ludziom. Bardzo skuteczne pranie mózgów. Nikt nie sprawdza faktów, bo i po co? Przecież nikt nie będzie kłamał w żywe oczy, prawda?

Nie dajcie się manipulować. Tak naprawdę największą bronią tych ludzi jest to, że wierzycie w ich uczciwość. "Przecież nie można tak jawnie kłamać!" - ktoś powie. A ja wam dzisiaj pokazałem, że można. I to się dzieje. Na waszych oczach. Nie tylko w naszym kraju. No i gdzie ta wasza demokracja?

EDIT: Niech to szlag ;) Przez pomyłkę wgrałem dwa te same screen'y. Już poprawione

Aciddrinker też o tym napisał

Filozje cz. 1 - postrzeganie drugiego człowieka

Wpis napisany 07 lutego 2008 w kategoriach: Filozje, Osobiste, Szkoła, Wszystkie | 15:15:05 | 2 komentarze

Tym wpisem chciałbym zapoczątkować jakąś dłuższą serię, która będzie mówiła o moim postrzeganiu świata. Można je potraktować jako możliwie jak najbardziej obiektywne filozje młodego człowieka, który sam sobie zadaje pytanie dokąd tak naprawdę ten świat zmierza.

Dzisiaj podczas powrotu ze szkoły naszła mnie dość ciekawa myśl. Dokładniej, zacząłem się zastanawiać nad tym jak postrzegam innych ludzi i jak oni postrzegają mnie. Oczywiste jest, że mój punkt widzenia na dzień dobry musimy potraktować jako zupełnie subiektywny. Jak każdy inny człowiek chciałbym postrzegać siebie w możliwie najlepszym świetla. Z drugiej strony natomiast obawiam się, aby ocena nie była negatywna. To jasne.

A teraz spójrzmy na zachowanie się dzisiejszego społeczeństwa jako ogółu. Z jednej strony panuje wielka moda na "wyróżnianie się". Z drugiej strony chroniczny lęk przed brakiem akceptacji ze strony drugiego człowieka i własnej odmienności.

Kto kształtuje tak naprawdę dzisiejsze wartości? To żadna tajemnica czy wielkie odkrycie. Istnieje pewna grupa zwana "trzymającą władzę". Wielu kwestionuje jej istnienie, ale nie mogę się z nimi zgodzić. Znacznie ciężej powiedzieć, kto tak naprawdę tę władzę trzyma. Kontrolę nad społeczeństwem sprawują oczywiście media. Wartości lansowane w gazetach, radiu czy telewizji pokazują pseudowartości, którymi są m.in. pieniądze, sława i kariera. Kochany, ślepy tłumek podąża za tym jak psy za zapachem mięsa.

Jest internet, powie ktoś z brzegu. I ma rację. Tylko czy tak naprawdę alternatywne źródło wiedzy są aż tak popularne? Ja do tej pory szukam rzetelnej strony z wiadomościami, z której po przeczytaniu 3 artykułów nie wyjdę z dość dosanym słowem na ustach. Do czego zmierzam? Otóż robi nam się papkę z mózgu.

Wracając do sprawy postrzegania. Każdy widzi nas inaczej. Jak? Przez pryzmat samego siebie. Nigdy nie będzie inaczej, w końcu nigdy nie będziemy mieli okazji tak naprawdę spojrzeć "oczami drugiej osoby". W dosłownym tego słowa znaczeniu. Zawsze fascynowała mnie myśl, co czuje, myśli, czego pragnie ktoś siedzący obok mnie? Głupie? Nie sądzę. To tak naprawdę druga osoba, taka jak ja. Jej/jego odczucia dla mnie są aż tak ważne. Ale patrząc jej/jego oczami powiemy coś zupełnie innego. Zastanawialiście się kiedyś, w jaki sposób na czyjeś życie wpływają wasze poczynania? Jak ta osoba je postrzega?

Każdy człowiek chce akceptacji. Więc robi wszystko, aby ją osiągnąć. A całą swoją grę opiera na tym, co zna i widzi. Na wartościach, które są szeroko promowane i znane. To właśnie dlatego tak ciężko znaleźć prawdziwego przyjaciela. W soim życiu udało mi się znaleźć takiego tylko jednego i mimo, że nasze drogi są zgoła odmienne, to nadal potrafimy się zrozumieć :>.

Tutaj nachodzi mnie refleksja i jednocześnie coś w rodzaju postanowienia. Warto być jak najbardziej naturalnym i wyrażać siebie, zamiast schlebiać pseudowartościom. I wbrew pozorom, to nie takie proste.

© Powered by JoggerPL and Albi